Obraz życia. Życie obrazu.

czwartek, 18 czerwca 2015 | Komentarze: 0

W 1897 roku siedmioletnia Józia, pozując do portretu Józefowi Pankiewiczowi na życzenie ojca, Adama Oderfelda, znanego w warszawskim środowisku artystycznym miłośnika i mecenasa sztuki, z całą pewnością nie zdawała sobie sprawy, że przyczynia się do powstania jednego z najwspanialszych obrazów polskiego symbolizmu, który przejdzie do historii jako Portret dziewczynki w czerwonej sukience. Nie przypuszczała również, że to wybitne dzieło sztuki blisko 120 lat później da impuls Robertowi Kotowskiemu do drobiazgowego prześledzenia i opisania historii jej życia, które przypadło na czasy burzliwe i tragiczne, a znalazło swój kres w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
„W 1965 roku do Muzeum Narodowego w Kielcach, wówczas jeszcze pod nazwą Muzeum Świętokrzyskiego, trafił wyjątkowy obraz (…)”. Tak Kotowski otwiera wydaną w ubiegłym roku przez Muzeum Narodowe w Kielcach swoją książkę pt. Dziewczynka z obrazu. Historia życia Józi Oderfeldówny. Otwarcie, zdawałoby się, na tyle uniwersalne, że mogłoby posłużyć za początek historii o szerokim spektrum gatunkowym, od powieści typowo obyczajowej począwszy, przez historyczną i dokumentalną, na wątkach niemal kryminalnych kończąc.
W książce obecnego dyrektora kieleckiego muzeum czytelnik odnajdzie po części wszystko, o czym wyżej wspomniałem. I choć należałoby ją traktować w głównej mierze jako pracę naukową, osobiście Dziewczynkę z obrazu… czytam trochę jak powieść historyczno-obyczajową, dającą świadectwo minionym czasom i towarzyszącym im intensywnym przemianom społeczno-kulturowym, które udało się autorowi doskonale uchwycić.
Książka ta staje się jeszcze bardziej przejmująca, gdy zdamy sobie sprawę, że to, o czym czytamy, nie jest fikcją literacką, obfitującą w niespodziewane, często dramatyczne zwroty akcji, wymyślone na potrzeby zatrzymania czytelnika przy lekturze — a prawdą, pozostawiającą tylko gdzieniegdzie odrobinę miejsca na spekulacje. Prawdą, dodajmy, poświadczoną kilkuletnią pracą badawczą, wynikającą tyleż z naukowej skrupulatności, co, domyślam się, także i pasji.
Kotowski podzielił książkę na pięć rozdziałów. Pierwsze cztery to historia życia dziewczynki z obrazu Pankiewicza, której towarzyszymy odpowiednio w okresie dzieciństwa i wczesnej młodości, życia dorosłego (od wyjścia za mąż do wybuchu drugiej wojny światowej), późniejszej lwowskiej emigracji, powojennego życia na obczyźnie i ostatecznego powrotu do kraju, który z Polską, jaką pamiętała, niewiele miał już wspólnego.
Równolegle z wydarzeniami z życia Józefy śledzimy dzieje obrazu, bowiem każdy z czterech wspomnianych wyżej rozdziałów opisuje także chronologicznie jego losy (od momentu powstania do chwili, kiedy trafił do Muzeum Narodowego w Kielcach), co znakomicie uzupełnia lekturę, stanowiąc swego rodzaju wentyl dla opowiadanej historii.
Ostatni, piąty rozdział książki zawiera pełną bibliografię Portretu dziewczynki w czerwonej sukience, będąc nieocenionym źródłem wiedzy dla badaczy. Znajdziemy tu kompletny wykaz wystaw, w których obraz ów brał udział, jak również opis wszystkich zabiegów konserwatorskich, którym został poddany od czasu wzbogacenia zbiorów kieleckiego muzeum.
Historię życia małej modelki Pankiewicza można także, w nieco szerszym kontekście, potraktować jako świadectwo losów większości z przedstawicieli ówczesnej inteligencji, którzy doświadczyli zaborów, przez chwilę cieszyli się Polską niepodległą, by — przeżywszy dwie wojny światowe — nie potrafić odnaleźć się w nowej rzeczywistości, czy to emigracyjnej, czy stalinowskiego reżimu, gotowego odebrać wszystko, co było im drogie nie tylko w sensie materialnym, ale również — a może przede wszystkim — duchowym.
Aby nie odbierać przyjemności lektury czytelnikom, którzy zechcą sięgnąć po Dziewczynkę z obrazu…, powstrzymam się od wchodzenia w szczegóły historii życia Józi Oderfeldówny. Warto w tym miejscu jednak nadmienić, że historia ta jest opowiedziana w sposób zajmujący i możliwie obiektywny, a praca, jaką autor włożył w zebranie materiałów, często unikatowych, pochodzących z prywatnych rodzinnych archiwów — imponująca.
Robert Kotowski wspomina, że chciałby, aby jego książka stanowiła symboliczny zabieg renowacyjny, odnawiający nie obraz, lecz pamięć o przedstawiającej go osobie, i cel ten — mam wrażenie — udało się w pełni zrealizować.
Lektura Dziewczynki z obrazu… zmusza do innego spojrzenia na płótno Józefa Pankiewicza, spojrzenia pełniejszego i głębszego, które zdaje się mówić prawdę oczywistą, często jednak przez tę oczywistość odsuwaną na plan dalszy: że sztuka to nie tylko talent i sprawny warsztat, ale przede wszystkim człowiek, o którym mówi. I choć nigdy nie miałem okazji zobaczyć Portretu dziewczynki w czerwonej sukience na żywo, żywa jest pamięć historii, którą zaczęła opowiadać swoim życiem mała Józia w chwili, gdy Józef Pankiewicz poprosił ją po raz pierwszy, by położyła lewą rękę na oparciu krzesła i patrzyła przed siebie.
Autor słusznie zauważa we wstępie do książki, że „niewiele jest osób, które nie kojarzą Portretu dziewczynki w czerwonej sukience i równie niewiele jest takich, które wiedzą, kim była i jak żyła Józia Oderfeldówna”. Dzięki tej książce i ogromie badawczej pracy włożonej w jej napisanie mamy tę wiedzę na wyciągnięcie ręki, ale ta tzw. wartość dodana, będąca znakomitym uzupełnieniem wybitnego dzieła sztuki, jest przede wszystkim historią kobiety żyjącej w niełatwych czasach, która ze zmiennym szczęściem musiała każdego dnia na nowo stawiać im czoła, udowadniając tym samym, że każde życie, nawet to najbardziej zwyczajne, mierzące się z codziennymi troskami i przeciwnościami losu — jest niezwykłe.

Robert Kotowski, Dziewczynka z obrazu. Historia życia Józi Oderfeldówny, Muzeum Narodowe w Kielcach, Kielce 2014.

[prwdr.: „Topos”, nr 3/2015, s. 163-164]

Teraz czytasz:

Obraz życia. Życie obrazu..

Szczegóły:

Zostaw komentarz...