Słowo na niedzielę: Weronika Murek

niedziela, 23 sierpnia 2015 | Komentarze: 0

Co za życie, pomyślała, czując nagłą złość, tak wstawać codziennie i zaplatać warkoczyk. Wstawać wcześniej, żeby zdążyć spokojnie zapleść warkocz i pleść go starannie, choćby resztę dnia miało się prowadzić małe życie, pochylać nad wiadrem, używać preparatów, dzięki którym wilgotne mieszkania znów stają się suche, i ponad wszystko godzić się z tym, że nikt raczej nie zwróci uwagi, a jeśli zwróci, to przejdzie zaraz do porządku nad tym niecodziennym zbytkiem warkoczyka, otrząśnie się z krótkiej chwili przetraconej na próżno. I nie przejmuje się niczym, myślała dalej ze złością, wstaje rano i zaplata warkoczyk; budzi ją ta staranność, której ona, Maria, nie miała, wierność kobiecej czujności. I gdyby Maria żyła podobnie lub tak samo, nie umarłaby może, a jeśli już, to nie teraz i nie tak, tylko o dogodniejszej porze i lepiej.

Weronika Murek, Uprawa roślin południowych metodą Miczurina, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015, s. 28-29.

Teraz czytasz:

Słowo na niedzielę: Weronika Murek.

Szczegóły:

Zostaw komentarz...